Wstałam o 8.30. Bartek jeszcze spał. Zrobilam sobie śniadanie i zjadłam. Bartek wstał. Posprzątałam w pokoju, nakarmiłam chomika. Potem siedziałam i oglądałam filmiki na yt. Tego dnia nie poszłam z Bartkiem do kościoła. Zostałam i obejrzałam mszę o 10.30 przez internet. Kiedy Bartek wrócił zrobił sobie kawe, ja się napiłam herbaty. Oglądaliśmy obchody konstytucji 3 maja w telewizji. Przed 13 odgrzałam obiad. Zjedliśmy ze smakiem bo to był obiad od mojej mamy. Potem wypiłam herbatę i przeczytałam jeden rozdział z książki Esecjalista. Potem poszłam na spacer nad rzekę. Padało i całą drogę szłam pod parasolem. Niewiele ludzi spotkałam po drodze. Gdy wróciłam to dalej czytałam. Koło 17 zadzwoniłam do mamy. Porozmawiałyśmy trochę. Potem zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Oglądałam jakiś fantastyczny film na polsacie. Bartek w tym czasie był na spacerze. Przed 19 obejrzałam wiadomości potem pościeliłam i poszlam się myć. Posiedziałam jeszzce trochę z książką i położyłam się. Długo nie mogłam zasnąć ale w końcu udało się...
Komentarze
Prześlij komentarz