Wstałam o 7.30. Po śniadaniu posprzątałam, nakarmiłam chomika. Do pracy przyszłam prawie pół godziny przed czasem. Nie miałam żadnych zadań tego dnia. Przeglądnęłam tylko jedną bazę. Wolny czas spędziłam na dodawaniu wpisów na bloga aż ytzrech, czytaniu, przeglądaniu FB. O 12 wyszłam. Kiedy przyszłam na mieszkanie zjadłam trochę ciasta. Trochę słuchałam filmików na yt a trochę czytałam. Po 14 zaczęlam przygotowywać obiad do odgrzania, zrobiłam surówkę. Kiedy Bartek przyszedł zjedliśmy. Potem Bartek posprzątał a ja piłam herbatkę. Kiedy skończyłam poszłam na zakupy do biedronki. Takie nieduże.Bartek w tym czasie poszedł na rower. Wrociliśmy prawie w tym samym czasie. O 17 zadzwoniłam do mamy, zaprosiła mnie na następny dzień ale ja nie wiem czy przyjdę bo mam badanie USG jamy brzusznej. Potem trochę czytałam. Następnie zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Po niej nadal czytałam, cały czas książkę Tracego Maksimum osiągnięć. Przed 19 obejrzałam wiadomości. Po nich poszłam się myć. O 20 obejrzałam Barwy szczęścia. Po nich poszłam spać... Trochę się wierciłam ale jakoś usnęłam. W nocy obudziłam się bo dostałam okres. Trzy dni przed czasem...
Komentarze
Prześlij komentarz