Wstaliśmy około 9. Po śniadaniu posprzątaliśmy. Czytałam książkę aż do 11. Wtedy to przebrałam się w sukienkę i czekaliśmy na właściwą porę by wyjść do kościoła na komunię Kamila. Uroczytość odbyła się dość szybko, po niej chwilę czekaliśmy na Kamila bo miał robione zdjęcia. A potem pojechaliśmy do restauracji na obiad i deser. Siedzieliśmy do po 16. Wyszliśmy jako jedni z ostatnich. Dostaliśmy trochę jedzenia na wynoc z obiadu i tort. Gdy wróciliśmy zrobilam sobie herbatkę a Bartkowi kawę i chwilę siedzieliśmy. Potem poszłam na spacer nad rzekę żeby trochę spalić kalorii. Gdy wróciłam zjadlam sałatkę grecką na kolację i zażyłam leki. Potem trochę poćwiczyłam na orbitreku. Pozostałą część wieczoru spędziłam oglądając filmiki na yt i wiadomości. Położyłam się przed 20, byłam tak średnio zmęczona, dość długo nie zasypiałam, w końcu się udało...
Komentarze
Prześlij komentarz