15 maj 2023

Wstałam o 7.30. Po śniadaniu poszłam do pracy. Byłam dość wcześnie, bo 20 minut przed czasem. Trochę czytałam Sztukę prostoty, ale o 10 rozpoczęło się spotkanie z Panią prezes. Omawialiśmy projekty i aktualne wydarzenia u poszczególnych pracowników. Spotkanie skończyło się po 12. Potem poszłam na pocztę zanieść list do wysyłki. Gdy wróciłam Wojtek poprosił, żebym jeszcze chwilę została. Odbyło się drugie spotkanie już takie w naszym gronie z przydzieleniem poszczególnych zadań do danego projektu. Dostałam w sumie 5 umów, dwie małe i 3 większe. Moje aktualne adania to specjalista ds. platformy internetowej, spec. ds. promocji i informacji oraz co mnie zaskoczyło koordynator projektu. Wróciłam do domu jak Bartka już nie było około 14.30. Zjadłam obiad od mamy tylko go podgrzałam. Usiadłam na kanapie i obejrzałam serial kryminalny. Musiałam jakoś ochłonąć. Koło 16 zabrałam się za przygotowywanie gulaszu. Wstawiłam go do piekarnika. Potem odpoczywałam oglądałam filmiki na yt i czytałam. Koło 17 zadzwoniłam do mamy. Zaprosiła mnie na następny dzień popołudniu. Potem zrobiłam sobie kolację. Powiesiłam pranie które zdążyło się wyprać i wyłączyłam mięso. Bartek zadzwonił jak zwykle po 18. Rozmawialiśmy około 10 minut. Potem obejrzałam wiadomości, a o 19.30 Barwy szczęścia. Skonczyły się o 20.30 wtedy to umyłam się i poszłam spać. Długo nie zasypiałam dopiero jak przyszedł Bartek to usnęłam...

Komentarze