6 kwiecień 2023

Wstałam o 9.20. Odespałam w końcu ostatnią nieprzespaną noc. Po śniadaniu posprzątalam nakarmilam chomika. Potem czytałam książkę o minimaliźmie. Przed 11 postawiłam mięso na zupę. Gotowalam ją do 13. W międzyczasie czytałam. Wyszła bardzo dobra ziemniaczana. Obiad zjedliżmy po 13. Po obiedzie poszłam się przejść na cmentarz i zapaliłam znicze na grobach bliskich. Było bardzo zimno wiał wiatr i sypał śnieg. Po powrocie wzięłam paszetet który dostaliśmy od teściów i zaniosłam rodzicom. Posiedziałam u nich do 16. Popołudniu nie robiłam nic szczególnego. Usiadłm na chwilę przy kompie i odpisalam na życzenia licznym UTW które je do nas przesłały. Potem zrobiłam sobie herbatke i usiadłam na chwilę z książką. Przed 18 bartek wyszedł do kościoła a do mnie zadzwonil brat. Pytal jak się czuje i poprosił o przesłanie pewnych danych do projektu. Od razu sie tym zajęłam. Po 18 włączyłam sobie mszę na internecie i wysłuchałam jej do końca. Przed 20 zjadłam śniadanie i zażyłam leki. Włączyłam tez nowy lek w niewielkiem=j dawce żeby sprawdzić jak się będę po nim czuła. Po 20 oberzałam serial Barwy szczęścia. Położyłam się około 21. Trochę się wierciłam w łóżku aż w końcu usnęłam. Spałam dobrze mocno, to była reakcja na lek.

Komentarze