Wstałam o 7.30. Zjadłam śniadanie, posprzątałam, nakarmiłam chomika. W pracy byłam przed 9. Tego dnia kończyłam sprawdzać bazy. W ciągu dnia wychodziłam na pocztę i dzwoniłam do silwera z zamówieniem materiałów biurowych. Pozostałą część czasu spędziłam czytając książkę Sztuka planowania. Wpadł na chwilę Wojtek. Porozmawiali z Danielem. Wyszłam o 13. Po drodze wstąpiłam do bankomatu i do piekarnii. Kiedy przyszłam na mieszkanie posprzątałam w kuchni. Zjadłam przekąskę i napiłam się. Potem słuchałam filmiku o motywacji. Po 14 zaczęłam przygotowywać jedzenie na obiad. Bartek przyszedł jak zwykle. Zjedliśmy. Po obiedzie poszłam się przejść do Lidla. Kupiłam herbatę szampon i papier toaletowy. Gdy wróciłam ucsiedliśmy razem i wypiliśmy herbatkę i kawę. Zjedliśmy też po kawałku piernika (zrobiłam sobie dyspenzę). Potem czytałam książkę aż do 17 kiedy to zadzwoniłam do mamy. Potem dalej czytalam aż do kolacji. Po kolacji porozmawiałam z mamą. Umówiłyśmy się na następny dzień na popołudnie. Potem trochę ćwiczylam na orbitreku i dalej czytalam. Po 19 poszłam się myć. Potem obejrzałam Barwy szczęścia. O 20 leżałam już w łóżku i zasypiałam. Dość szybko zasnęłam.
Komentarze
Prześlij komentarz