Wstałam o 8.30. Zjadłam śniadanie i wyszłam do pracy. Tego dnia kończyłam obdzwaniać UTW. Zrobiłam podsumowanie jakie dane udało mi się ustalić. Przez godzinę miałam czas dla siebie. Czytałam i sprawdzałam FB, pisałam na blogu. Wyszłam po 13. Gdy wróciłam na mieszkanie Bartek właśnie wykładał jedzenie na talerze. Zjedliśmy i odpoczywaliśmy. Na 15 bylam umówiona z Mateuszem na spotkanie. Fajnie było się spotkać po tych kilku miesiącach. Opowiedzieliśmy sobie co u nas słychać. Potem Mati odprowadził mnie do domu a sam poszedl jeszcze do kolegi. Przyjechał na dłuższy czas więc myślę, że jeszcze się zobaczymy może w maju. Gdy wróciłam zjadłam kolację zażyłam leki i oddzwoniłam do Oli. Potem rozmawialam z Bartkiem, a na końcu z mamą. Umowilyśmy się na piątek popołudniu. Trocę czytałam. Obejrzalam serial Barwy szczęścia i poszłam spać. Zasnęlam dopiero jak przyszedł Bartek. Trochę się budziłam w nocy ale ogólnie spałam dobrze.
Komentarze
Prześlij komentarz