2 kwiecień 2023

Wstałam o 9.30. Po śniadaniu posprzątałam, nakarmilam chomika. Na 11.15 poszliśmy do kościoła. Poświęciliśmy palmę. Po powrocie odgrzałam żurek i zjedliśmy. Potem siedzieliśmy i czytaliśmy książki. Koło 14 wyszłam na połgodzinny spacer. Ale dość szybko wróciłam bo było bardzo zimno, padał deszcz i silnie wialo. Gdy wrócilam obejrzałam film o papieżu pt. Nie lękajcie się. Koło 16 zadzwoniłam do mamy chwilę rozmawiałyśmy. Zaprosila mnie w poniedziałek, ale nie obiecałam że będę. Na 17 pojechaliśmy na imieniny do rodziców Bartka. Wróciliśmy po 20. Zjadłam kolację zażyłam leki. Chwilę posiedziałam przed telewizorem, ale wkrótce poszłam spać. Dość szybko zasnęłam. Nic mnie nie bolało też nocy. Spałam spokojnie do rana.

Komentarze