Wstałam o 9. Zjadłam śniadanie i byłam nieprzytomna. Napisałam smsa do Daniela że zostaję w domu. Zgodził się. Trochę posprzątałam zrobiłam drobne zadanie które mi zadał - wysyłkę mailingową do UTW z Malopolski. Potem zabrałam się za prasowanie. Zajęło mi to ponad godzinę. Wypiłam potem herbatkę z Bartkiem. Następnie trochę czytałam. O 13 zjedliśmy obiad, chwilę spędziliśmy ze sobą i Bartek wyszedł do pracy. Ja posprzątałam po obiedzie a na 15 poszłam do lekarza do pobliskiej przychodni. W poczekalni spędziłam czas około godziny ale byłam zadowolona z wizyty u lekarza. Dostalam skierowania na badania kontrolne. Gdy wróciłam wypiłam herbatkę i zjadłam banana. Postem wyszłam na spacer nad rzekę. Było dość przyjemnie choć słońc schowało się za chmury. Gdy wróciłam zadzwoniłam do mamy, była zajęta więc oddzwoniła za 15 minut. Zaprosila mnie na popołudnie ale ja nie byłam pewna czy przyjdę. Następnie czytałam i ćwiczylam na orbitreku. Zjadłam kolację zazyłam leki i zadzwonił Bartek. Po rozmowie z nim dalej czytałam aż do wiadomości. Poszlam się myć po nich i obejrzalam film Barwy szczęścia dwa odcinki. Po nich położyłam się spać. Zasnęłam dość szybko. Bartek mnie obudził jak przychodził do pracy ale szybko zasnęłam. Potem trochę się wybudzałam ale zasypiałam.
Komentarze
Prześlij komentarz