Wstałam o 9. Zjadłam śniadanie i poszłam do pracy. Tego dnia pomogłam Zosi i Kasi w organizacji wykładu dla SUTW w Sokole. Gdy wróciłam zrobilłam dwa zestawienia dla Pani Prezes. Spotkałam się z niż po 13. Dostałam wytyczne co do dalszych działań związanych z dzwonieniem do UTW. W drodze powrotnej z pracy kupiłam chleb i ser żółty. Gdy przyszłam przygotowałam bigos do podgrzania. Bartek wrócił jak zwykle. Przed 15 zjedliśmy obiad. Potem piłam herbatkę i czytałam książkę Kobieta niezależna. Około 17 wyszłam na spacer do biedronki. Kupiłam herbatę i czekoladę. Gdy wróciłam zadzwoniłam do mamy. Rozmawiałam z nią około 20 minut. Potem znów czytałam aż do kolacji, a po niej dalej czytałam. Położyłam się około 20.30. Byłam zmęczona i dość szybko zasnęłam.
Komentarze
Prześlij komentarz