Wstałam o 9. Zjadłam śniadanie, posprzątałam, nakarmiłam chomika. W pracy byłam o 10.10. Około dwie godziny dzwoniłam do UTW aby ustalić adres mailowy. Potem siedziałam i czytałam różne artykuły na necie. Wyszłam o 14. W drodze powrotnej wstąpiłam do biblioteki i pożyczyłam 3 książki, dwie z nich Kamili Rowińskiej a jedną o tarczycy. Gdy wróciłam na mieszkanie Bartek już był. Zrobiliśmy sobie obiad i zjedliśmy. Okoł 16 zrobiłam kawę i herbatę i usiedliśmy na kanapie, trochę rozmawialiśmy. Przed 17 wyszłam na spacer na około godzinę. Po powrocie zadzwoniłam do Kasi i umówiłam się na odwiedziny u niej i Julka, potem zadzwoniłam do mamy. Rozmaiwiaałyśmy około pół godziny . Opowiedziała mi o swoim dniu ja jej o swoim umówiłyśmy się, że wpadnę do niej następnego dnia popołudniu. Potem zrobiłam sobie kolację, zjadłam i zażyłam leki. Poćwiczyłam na orbitreku. Potem trochę słuchałam wiadomości a trochę czytałam książkę pt. "Kobieta niezależna". Koło 20 poszłam do łazienki. Kilkanaście minut pośniej leżałam już w łóżku. Dość szybko zasnęłam, Bartek też wcześniej się położył. W nocy nie wiem o której ale wybudziłam się i nie mogłam spać, ale w końcu jakoś zasnęłam.
Komentarze
Prześlij komentarz