9 maarca 2023

Wstałam o 8.30. Tego dnia nie poszłam do pracy bo miałam lekarza. Zjadłam śniadanie. Posprzątałam. Zrobiłam sobie herbatkę i usiadłam z telefonem. Miałam oglądać jakieś filmiki ale nic nie mogłam znaleźć ciekawego. Na 10.30 pojechałam do lekarza laryngologa na Aleje Batorego. Dość szybko załatwiłam wizytę i wróciłam też autobusem. Bartek czekałna mnie. Na obiad zjedliśmy pierogi z kapustą z biedronki. Nie były zbyt smaczne ale pojedliśmy sobie. Bartek poszedł do pracy a ja posprzatałam w kuchni. Poszłam na chwilę do galerii kupić mu upominek i tacie. Wróciłam o 15. I zabrałam się za prasowanie. Zeszło mi ponad godzinę miałam bardzo dużą stertę prania z około miesiąca. Słuchałam sobie w tym czasie filmiku Krzysztofa Króla o motywacji i walce z lenistwem. Potem poplątałam się trochę po mieszkaniu i zadzwoniłam do mamy. Rozmawiałyśmy około 40 minut. Umowiłyśmy się że wpadnę do niej następnego dnia. Potem oglądałam filmiki na yt. pPo 18 zadzwonił Bartek. Chwilę rozmawialiśmy. Potem trochę ćwiczyłam na orbitreku łącznie 20 minut. Czytałam książkę o feng shui, którą kiedyś dostałam od kolegi. O 19 zjadłam kolację i zażyłam leki. Potem dalej czytałam aż do 20 kiedy to skończyłam i obejrzałam Barwy szczęścia. Po filmie poszłam się myć i zaraz potem spać. Zasnęłam dość szybko przebudziłam się tylko jak Bartek mnie całował.

Komentarze