29 marzec 2023

Wstałam o 7.30. Po śniadaniu posprzątałam i nakarmiłam chomika. Do pracy wyszłam wcześniej niż zwykle. W pracy mialam do sporządzenia bazę, zajęło mi to godzinkę, potem porządkowałam półki w sąsiednim pokoju i układałam segregatory. Gdy skończyłam zjadłam sobie kanapkę i miałam czas wolny. Zajęłam się pisaniem dodałam wpis na bloga i zrobiłam sobie notatkę z myśli z tego co się aktualnie dzieje w moim życiu. O 12 wyszłam z pracy. Po drodze kupiłam chleb. Gdy wróciłam na mieszkanie chwilę posiedziałam żeby odpocząć, zjadłam sobie trochę sałatki. O 13 wyszłam na krótki spacer do oddziału biblioteki na ul Armii Krajowej. Oddałam książkę. Gdy wrociłam zrobiłam sobie herbatkę i przygotowałam wszystko d obiadu. Chwilę odpoczywałam piłam herbatę. Przed 15 zjadłam obiad Bartka nie było. Zastanawiałam się gdzie jest. Przyszdł po 15. Był u mamy po obiecany obiad - fasolkę po bretońsku. Podałam mu obiad. Siedzieliśmy chwilę w kuchni rozmawialiśmy. Przed 16 wyszłam do rodziców w odwiedziny. Posiedziałam u nich do 18. Gdy wróciłam Bartka nie było. Pomyślałam że poszedł na siłownię. Przed 19 zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Bartek wrócił chwilę później. Obejrzałam wiadomości, poprzeglądałam filmiki na yt. Poszłam się myś przed 20. Potem obejrzałam film. Polożyłam się o 20.30. Trochę czasu zajęło mi zaśnięcie ale jakoś się udało...

Komentarze