1 marca 2023

Wstałam o 7.20. Zrobiłam sobie śniadanie posprzątałam i dopiero zjadłam. Potem czytałam książkę o minimaliźmie. Do pracy wyszłam o 8.30. Tego dnia nie miałam nic do zrobienia. Tylko ustaliłam z Danielem że raport który napisałam miesiąc wcześniej jest dobry ma tylko kilka poprawek ale na razie nie trzeba nic robić. Pozostałą część czasu poświęciłam na wpisy na bloga schizofreniczka i na wix.pl, czytanie Sztuka planowania i 52 zmiany Babauty. Doczytałam się do 20 zmiany. Wojtek przyszedł na chwilę ,ale zdążył zrobić zakupy i przyniosł nam po rogalu z białym makiem. Zostawiłam go sobie na deser po obiedzie. Po pracy poszłam do rodziców po obiad - łazanki. Po drodze wstąpiłam do sklepu ogrodniczego i kupiłam odżywkę do kwiatów zielonych. U mamy była akurat Ola. Posiedziałam z godzinę wypiłam herbatkę i poszłam z łazankami do domu. Gdy przyszłam Bartek już był. Podgrzałam łazanki i zjedliśmy ze smakiem. Potem czytałam z godzinę. Ćwiczyłam na orbitreku z przerwą na film dwa razy po 10 minut. Bartek wrócił z siłowni po 18. Chwilę siedzieliśmy rozmawiając. Potem czytaliśmy aż ja skończyłam do końca książkę. Zrobiłam sobie kolację zażyłam leki i oglądałam film kostiumowy na dwójce. Potem troche czytałam na komórce o minimaliźmie o 20 obejrzałam Barwy szczęścia. W łożku byłam już o 21. Zasnęliśmy dość szybko... Od dzisiaj mam wyzwanie: nie oglądam yt przez minimum tydzień.

Komentarze