4 styczeń 2023

Wstałam o 8. Do pracy poszłam jak zwykle. Tego dnia okazało się, że Wojtek dał mi swoj komputer a sam dostał nowy. Przeniosłam wszystkie dane na niego. Poza tym poprawiłam nieco plan ewaluacyjny. Wyszłam po 12. Na 12.30 byłam umówiona do lekarza psychiatry. Chwilę czekałam na przyjęcie ale ostatecznie się doczekałam. Póki co wszystko jest w porządku. Dostałam leki na 3 miesiące. Zapowiedziałam się też że będę wcześniej bo będę składać papiero o rentę. Po wizycie wstąpiłam do apteki wybrałam większość leków, jedno opakowanie zamówiłam. Gdy wróciłam zjadłam obiad z Bartkiem. Potem czekaliśmy na Anię moją koleżankę. Ania przyszła o 14.30. Zjadła szybko obiad a potem plotkowałyśmy około 1,5 godziny. Gdy poszła posprzątałam w kuchni i poszłam na zakupy do lidla. Gdy wróciłam zrobiłam sobie herbatę i zadzwoniłam do mamy. Zaprosiła mnie i Bartka na następny dzień. Potem oglądałam filmiki na yt poukładałam sobie leki. Był pan od gazu i coś sprawdzał przy licznikach, użyczyłam mu naszych kluczy żeby mógł tam zajrzeć. Bartek przyszedł z siłowni razem obejrzeliśmy wiadomości a potem zrobiłam kolację zażyłam leki. Wieczorem zamiast czytać obejrzałam kolejny filmik o finansach i przeanalizowałam pod tym względem grudzień. Wyszło mi że wydaliśmy 6600 w grudniu. W tym ubezpieczenie samochodowe i prezenty świąteczne. Poszłam spać o 21. Długo nie mogłam zasnąć ale w końcu się udało...

Komentarze