26 styczeń 2023

Wstałam o 7.40. Po śniadaniu poćwiczyłam na orbitreku 5 minut. Potem poszłam do pracy. Tego dnia nie miałam zbyt wielu obowiązków. Wpięłam dokument do poczty wychodzącej i założyłam nowe oznaczenia do segregatora na 2023 rok. Po 10 poszłam razem z Kasią do sokoła pomoc jej w ogarnięciu list obecności na wykładach. Wróciłam po 11. Zjadłam odpoczęłam i poszłam na pocztę. Gdy wróciłam Kasia mała dla mnie umowy do podpisu i do uzupełnienia karty pracy. Zeszło mi z tym do 12.40. Potem czytałam artykuły na Piękno umysłu. Wyszłam po 13.00. Poszłam jak zwykle prosto do domu. Akurat po przyjściu podgrzał się obiad więc zjedliśmy go z Bartkiem. Potem zrobiłam sobie herbatkę i odpoczywałam. Gdy Bartek poszedł obejrzałam jeden filmik na yt a potem czytałam około godzinę. Gdy skonczyłam wzięlam się za pisanie mojego pamiętnika. Piszę raz na jakiś czas na zwykłych kartkach papieru które potem układam w teczce. Zwykle jak zaczynam to nie wiem o czym mam pisać ale jakoś tak po kilku minutach zapełniam całą stronę. Gdy skończyłam był już czas na wyjście do rodziców. Zwykle ich odwiedzam o 16. Poszłam i tego dnia. Posiedzieliśmy pogadaliśmy trochę chociaż ja zbyt rozmowna to nie jestem. Byłam u nich do 18. Potem wróciłam do domu. Bartek zadzwonil jak zwykle chwilę rozmawialiśmy. Ustaliliśmy że następnego dnia rano zawiezie mnie do rejestracji do laryngologa. Potem obejrzałam filmik na YT i poszłam pobiegać na orbitreku około 15 minut. Potem obejrzałam wiadomości, zjadłam kolację i zażyłam leki. Następnie zabrałam się za czytanie. Zeszło mi tak do 20. Kiedy to obejrzałam film. Po nim poszłam się myć. Następnie zrobiłam sobie herbatę melisową i obejrzałam do końca kolejny film Ojciec Mateusz. Położyłam się po 21. Nawet dość szybko zasnęłam nie wiedziałam kiedy przyszedł Bartek. Wybudziłam się przed 6 rano.

Komentarze