Wstałam o 8. Nie spoźniłam się do pracy. Nie miałam jakiś specjalnych zadan na ten dzień więc siedziałam nad swoimi sprawami. Dodałam wpis na bloga. Spisałam swoje obowiążki jakie mam w pracy i poza nią, a także postanowienia na Nowy Rok, było ich w sumie 10 więc całkiem sporo ale wszystkie do realizacji. Wyszłam po 13. Po drodze do domu wstąpiłam do sklepu TO i Owo i kupiłam brytfannę do ciasta dużą. Jednym z postanowień jest , że będę rozwijać się kulinarnie np. poprzez ieczenie ciast czy ciasteczek. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Gdy wróciłam na mieszkanie Bartek odgrzał mi obiad szybko zjadłam i usiadłam na kanapie z herbatką. Chwilę pogadaliśmy a potem on musiał już iść. Gdy poszedłposprzątałam w kuchni, potem w łazience wyrzuciłam kilka rzeczy skończonych lub przeterminowanych, rozpakowałam moją nową piżamkę. O 15 wyszłam do pralni chemicznej z kurtką, którą kupiłam jakiś czas temu na szperaku. Mam ją odebrać w środę. Gdy wróciłam znów zrobiłam sobie herbatkę, trochę plątałam sie po miezkaniu a trochę oglądałam filmiki o declateringu. O 16 wzięłam z szafy mój zeszyt leczenia i uzupełniałam go o wpisy za zaszły rok i założyłam nowe strony na 2023 rok, dodałam pierwsze wpisy. W sumie niewiele się zmieniło od zeszłego roku, z nowych leków wprowadziłam wapń i witaminę K2 na kości, reszta jest ta sama. Prowadzę oten zeszyt już od wielu lat, już mi się kończy pomału ale jeszcze trochę kartek zostało. Potem trochę poczytałam książkę blondynka w Japonii. Zadzwoniłam do mamy zaprosiła mnie na następny dzień gdybym nie miala nic ciekawego do robienia, pewnie się wybiorę. potem znowu coś oglądałam na yt. Zadzwonił Bartek chwilę rozmawialiśmy. Potem biegałam na orbitreku, a gdy skończyłam poszłam do kuchni robić kolację. Zaczynam ją jeść wcześniej bo o 19, zażywam też wcześniej lek. Potem oglądałam wiadomości, znów trochę czytałam, a potem obejrzałam Barwy szczęścia i Ojca Mateusza. Położyłam się spać o 21.20. Długo nie mogłam zasnąć, aż przyszedł Bartek po 23, dopiero wtedy film mi się urwał...
Komentarze
Prześlij komentarz