Wstałam o 9.00. Bartek przygotował śniadanie: sałatę i boczek z chlebem. Mieliśmy iść do kościoła na 11.15 ale ja zaczęłam dostawać okres i zostaliśmy do 12.30 w domu. Obejrzałam kawałek filmu na yt krzysztofa króla o planowaniu nowego roku, a potem czytałam książkę Pawlikowskiej "Blondynka w Chinach". Na 12.30 poszliśmy do rodziców na obiad. Miał być też Daniel z rodzinką. Troszkę pomogłam mamie z nakrywaniem stołu i w kuchni. Po 13. przyszli Daniele. Posiedzieliśmy do 15.30. Potem wróciliśmy do siebie. Mieliśmy trochę czasu do wyjścia do kościoła więc ja sobie czytałam a Bartek siedział na kompie. Na 17 poszliśmy do kościoła. Wróciliśmy po 18. Zrobiłam herbatkę bo byłam spragniona i zasiadłam do czytania. Nawet mnie wciągnęła ta książka.Po 19 przygotowałam sobie kolację, Bartek też, zjadłam i zażyłam leki. Wieczorem obejrzałam 1 filmik z Krzysztofem Królem. Troszkę czytałam troszkę oglądałam film Kevin sam w Nowym Jorku. Polożyłam się ok 21. Dość długo zasypialam.
Komentarze
Prześlij komentarz