6 grudzień 2022

Wstałam po 8.00. Bartka już nie było bo poszedł na pierwszą zmianę. Zjadłam śniadanie i poszłam do pracy. Troszkę się spóźniłam bo zadzwonił Wojtek i poprosił mnie o kupienie jedzenia i wody dla siebie. Tego dnia nie miałam zbyt wielu zadań do zrobienia ale mimo wszystko trochę czasu mi zajęło. Robiłam wysyłkę mailingową i przygotowywalam materiał do newslettera dla Adamed Pharma. O 11.30 miałam wszystko zrobione. Dostaliśmy niespodziankę, deser w formie kremu z dodatkami od jednej Pani z Sądeckiego UTW z okazji Mikołajek oraz kilka cukierkow i czekoladek od współpracowników. Nie zjadłam wszystkiego tylko ten deser i jedną małą galaretkę. Siedziałam i czytalam sobie artykuły na necie. Wyszłam o 13. Po drodze kupiłam chleb. Kiedy przyszłam zabrałam się za sprzatanie karmienie chomika i przygotowywanie obiadu. Obrałam ziemniaki i przygotowałam mięso do podgrzania. Potem sobie usiadłam na kanapie z herbatką. Bartek przyszedł trochę później niż zwykle bo ubezpieczał auto. Zjedliśmy obiad i siedzieliśmy trochę porozmawialiśmy daliśmy sobie prezenty Mikołajkowe. O 16.30 wybraliśmy się do mojego brata aby dać dzieciakom prezenty. Wypiliśmy u nich kawę i herbatę i wróciliśmy. Potem zadzwonilam do mamy gdy Bartek wyszedł na siłownię. Porozmawialyśmy trochę i umówiliśmy się na następny dzień na popołudnie na odwiedziny. Potem biegałam na orbitreku. W sumie 20 minut. Następnie obejrzalam mikołajkowy blok reklamowy a potem wiadomości. Zrobiłam sobie kolację, zjadłam i zażyłam leki. Bartek wrocił z siłowni. Po kolacji zaszył się przed komputerem. A ja trochę oglądałam galę 30lecia Polsatu, trochę oglądałam filmiki na yt a trochę czytałam. Poszlismy spać po 21. zasnęlam dość szybko, jeszcze przed Bartkiem.

Komentarze