11 grudzień 2022

Wstałam po 9.00. Bartek zrobił pyszne śniadanie - jajecznicę. Tego dnia niezbyt dobrze się czulam bo zaczynal mi się okres. Nie poszłam do kościoła jak zwykle na 11 .15. Bartek poszedł. Zostałam na mieszkaniu. Oglądałam filmiki na yt o porządkowaniu przestrzeni i czytałam książkę o schizofreniku. Trochę poćwiczyłam na orbitreku. Gdy Bartek wrócił po kościele powiedziałam mu że niezbyt dobrzesię czuję i że nie pójdę do teściów tego dnia. Zostałam na mieszkaniu. Bartek pojechał sam. Siedziałam sobie na kanapie czytałam oglądałam popijałam herbatki, odpoczywałam. Koło 14 odgrzałam sobie obiad. Zjadłam ze smakiem. Potem zażyłam wapno. Wprowadziłam je jakiś czas temu jako leczenie mojej osteoporozy. Włączyłam też witaminę K2. Znowu trochę poćwiczyłam na orbitreku. Koło 15 stej włączyłam telewizor i obejrzałam jakąś bajkę. Bartek wkrótce wrócił. Posiedzieliśmy pogadaliśmy troszkę i poszłam do kościoła na 16.30. Bartek w tym czasie miał iść na silownię. Po kościele poszłam do rodziców na herbatkę. Siedziałam u nich godzinkę. Trochę pogadaliśmy i przed 19 wróciłam na mieszkanie. Bartek już był. Obejrzeliśmy wiadomości, a potem odgrzałam sobie obiad od teściowej na kolację, zażyłam leki. Bartek też sobie coś tam zrobił. Wieczór spędziłam oglądając filmiki na yt o porządkowaniu szaf z ubraniami. Jestem zdumiona jak wiele rzeczy mają ludzie w swoich szafach. Ja mam bardzo mało ubrań w porównaniu z niektórymi osobami. Poszłam spać po 21. Dość szybko zasnęłam.

Komentarze