Stray a mnie podwieźć na badanie do Osteodexusznie nie chciało mi się wstawać do pracy. Do tego stopnia że nie wstałam. Przeleżałm do 8.30 z myślą, że nie idę do pracy. Bartek dżemał koło mnie. W końcu wstalam i pomyślałam, że pójdę na badania krwi do pobliskiej przychodni. Jak pozstanowiłam tak też zrobiłam. Po badaniu stwierdziłam że jednak pójdę do pracy bo niewiele się spoźnię i poszłam. Zadzwoniłam do Bartka z tą informacją. Spóźniłam się tylko 20 minut. Po drodze kupiłam sobie drożdżówkę i jablko. Tego dnia nie miałam zbyt wielu zadań do wykonania. W zasadzie nie miałam nic. Czekały mnie oczywiście porady w ramach jednego z projektu ale spokojnie mogły poczekać do przyszłego tygodnia. Wrzuciłam posta na bloga. Zrobiłam sobie herbatę i zabrałam się za czytanie tej książki co wczoraj. Potem posłuchałam filmika Krzysztofa Króla o nawykach. Poczytalam też trochę artykulów. O 12 zawinęłam się i poszłam do domu. Bartek się trochę zdziwił ale ucieszył że już jestem. Po 13 zjedliśmy obiad. Wcześniej Bartek zrobił surowkę z selera i jabłka. Chwilę posiedzieliśmy, wypilam herbatę, poczytałam na telefonie o osteoporozie i o tym w czym jest najwięcej wapnia z jedzenia. I pojechaliśmy Bartek do pracy a mnie na badanie gęstości kości do Osteodexu. hciałam ich odwiedzić. Umawiałam się dzień wcześniej z mamą. Okazało się, że tata już lepiej się czuł, coś nawet zjadł, ale jeszcze nie wychodził z domu. Pogadalismy trochę, ale nie miałam weny do rozmowy więc obejrzeliśmy razem Kuchenne rewolucje z Magdą Gessler. Po programie wrócilam do siebie. Bartek zadzwonil jak zwykle. Potem ja zadzwonłam do Oli bo dzwoniła do mnie jak byłam u babci. Okazało się, że jest chora tzn miała w nocy biegunkę i rano też. Nie poszla do szkoły. Została w domu. Po rozmowie były wiadomości więc je obejrzałam choć niezbyt uważnie i zrobiłam sobie kolację. Wysłuchalam filmik na yt Beaty Pawlikowskiej o herbacie. Potem czytałam około godziny. Przed 21 poszłam do łazienki i pościeliłam. o 21 już leżałam w łóżku. Długo nie mogłam zasnąć, rozmyślałam nad prezentami mikołajkowymi...
Komentarze
Prześlij komentarz