Wstałam po 8.00. Na śniadanie zjadłam kaszkę mannę. Do pracy poszłam na 9.00. Troszkę się spóźniłam. Tego dnia robiłam zestawienie osób niepowtarzalnych uczestniczących w projekcie, przygotowałam sobie matericiały pod FV, udzieliłam porad telefonznych 5 osobom nt. platformy internetowej Polskie Forum Seniorów. Byłam też w Silverze po 2 pendrivy. Wszystko to skończyłam po 12, więc miałam prawie godzinę dla siebie. Odpoczęłam, dodałam wpis na bloga, poczytałam artykuły na Piękno Umysłu. Wyszłam o 13.00. W drodze powrotnej wstąpiłam do Natury i kupiłam mamie sól do kąpieli stóp z morza martwego, taką samą jak ja używam. Na rynku kupiłam kalafiora na 2 obiady, a w piekarni chleb. Tak załadowana dotarlam na mieszkanie. Os razu zabralam się za przygotowywanie mięsa do obiadu. Wstawiłam go do piekarnika na dwie godziny. Potem posprzątałam, nakarmiłam chomika, zrobiłam sobie herbatkę i usiadłam na kanappie zajadając orzeszki. A jeszcze poskładałam pranie z dnia wcześniejszego. Bartek przyszedł jak zwykle. Podałam mu zupę, acjadł z apetytem mimo że to już czwarty dzień. Potem chwilę rozmawialiśmy mieliśmy czas do 15.30 zanim mięso się nie zrobiło. Przygotowałam listę zakupow, potem czytałam książkę o minimaliźmie. Szybko zjedliśmy obiad i pojechaliśmy na zakupy do Biedronki. Chcialam wykorzystać samochód bo następnego dnia miał być oddany do serwisu, a my mamy czekać na naprawę naszego. Zrobiliśmy duże zakupy wydaliśmy ponad 100 zł, no ale nakupowaliśmy trochę rzeczy. Po zakupach Bartek podwiózł mnie do rodziców, a sam pojechał do domu rozpakować torbę z zakupami. U rodziców posiedziałam 2 godzinki, zostawiłam nowe spodnie do skrocenia. Wyszłam przed 19. Kiedy wróciłam na mieszkanie Bartka jeszcze nie bylo, bo poszedł na siłownię. Włączyłam sobie TV na wiadomości, po nich poszłam umyć sobie głowę. Potem zrobiłam sobie kolację. Bartek wrócił w tym czasie. Zjadłam i zazyłam leki. Potem oddzwoniłam do Oli, która się do mnie dobijała. Rozmawiałam z nią kilka minut. Wieczór spędziłam czytając książkę o minimaliźmie. O 21 poszłam się myć i potem czytałam dalej. Poszłam spć przed 22. Nawet szybko zasnęlam.
Komentarze
Prześlij komentarz