1 listopad 2022

Wstałam po 7.00. Szybko zjedliśmy śniadanie. Do kościoła poszliśmy na 9.00. Po kościele odpoczęliśmy trochę, ja wypiłam herbatkę, a potem poszliśmy na cmentrz w Nowym Sączu. Mieliśmy do odwiedzenia tylko 3 groby więc wróciliśmy po godzinie. Potem odpoczęliśmy trochę a po 12 poszliśmy na obiad do moich rodzicow. Było jak zwykle smacznie i przyjemnie. Pogadaliśmy sobie trochę. Po 15 wyszliśmy. Gdy wróciliśmy na mieszkanie wstawiłam do lodówki obiad od mamy na następny dzień. Zawinęliśmy się szybko i pojechaliśmy na cmentarz na Dąbrowkę. Tutaj też odwiedziliśmy 3 groby pomodliliśmy się i pojechaliśmy do rodziców Bartka na popołudnie. Znowu czekały na nas smakołyki ciasta a także salatka z porow. Posiedzieliśmy do 18. Gdy wyszliśmy od rodzicow poczułam takie zmęczenie że z trudem dotarłam na mieszkanie. Byłam potwornie zmęczona całym tym dniem choć nic nie robilam poza goszczeniem się. Wieczorem skrolowalam telefon w poszukiwaniu filmików na YT. Znalazłam nowe odcinki Ucha prezesa i obejrzałam 2. Potem były wiadomości, a po nich zrobiłam sobie kolację do lekow. Wieczór minął mi na czytaniu książki i skrolowaniu telefonu. Położyłam się o 20.30 zasnełam niemal natychmiast. Byłam wyczerpana...

Komentarze