20 październik 2022

Wstałam po 8.00. Po 9.00 byłam w pracy. Po przyjściu okazało się że nikogo nie ma. Daniel pojechał na konferencję do Leszna, a Wojtka po prostu nie było. Usiadlam do komputera i zaczęłam przeglądać mój profil na FB o schizofreni. Poczytalam trochę wpisów i skomentowałam jeden.Potem czytalam trochę artykułów na stronie pieknoumyslu.pl. Przeczytałam artykuł po angielsku o rożnicy między melancholią a nostalgią. Wynotowałam sobie kilkadziesiąt słówek, których nie znałam. Zrobiłam sobie z nich notatkę. Potem dodałam wpis na bloga schizofreniczka, w którym opisuję jak mi ninęły poszczególne dni, co robiłam itp. Potem okazało się, że mam jeszcze sporo wolnego czasu więc włączyłam sobie filmiki na YT. Trochę Lepiej takiego wlogera. Obejrzałam dwa. Tuż przed 12 spakowałam się i wyszłam z biura. Do domu przyszłam zatem godzinę wcześniej niż zwykle. Bartek byl trochę zaskoczony, ale tylko trochę. Zrobiłam sobie herbatkę i usiadłam na kanapie. Trochę pogadaliśmy powygłupialiśmy się. Obiad zjedliśmy po 13. Podgrzałam to co mieliśmy przygotowane dzień wcześniej. Objedliśmy się i to bardzo. Gdy Bartek poszedł do pracy posprzątałam w kuchni i włączyłam sobie filmik na YT. O 15 zaczęłam prasować. Zeszło mi około godzinę. Wyprasowałam prawie połowę tego co miałam do prasowania. Potem znowu wlączyłam jakiś filmik. Zrobiłam sobie herbatkę i wysłuchałam go. Ok 16.30 wyszłam na spacer nad rzekę. Było bardzo przyjemnie choć chłodno. Widziałam sporo ludzi na ścieżce w tym jednego biegacza, bez koszulki. Zrobiło mi się zimno jak go zobaczyłam. Gdy wróciłam znowu zrobiłam sobie ciepłą herbatkę i zadzwoniłam do mamy. Pogadalyśmy trochę. Później znowu cos oglądałam. Aż zadzwonił Bartek. Tez chwilę pogadaliśmy. Gdy skończyliśmy wzięłam się za czytanie broszury z ZUSU. Trafiłam na stronę pewnego NGO który organizuje kursy na asystenta zdrowienie. Zaciekawiło mnie to, więc trochę o tym poczytalam i poszukałam filmiku na YT o tym. Obejrzałam go. Pomyslałam że może ja bym mogła byc takim asystentem zdrowienia, tylko musiałabym przejść całą terapię psychologiczną i przejść rekrutację ma kurs. Tak się zaoglądałam , że zapomniałam całkiem o wiadomościach i po raz pierwszy od ponad roku nie obejrzałam wiadomości. Potem zrobiłam sobie kolację i zjadlam leki. Dalej oglądałam filmik o ucieczkach to była rozmowa psychoterapeutki i dziennikarki. Poszłam spać około 21.30. Zasnęłam dość szybko. Przebudziłam się tylko na chiwlę jak przyszedł Bartek.

Komentarze